IV Zaduszki Literackie

W Małej Ziemiańskiej


Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 15
XV Liceum Ogólnokształcące
im. prof. Wiktora Degi
w Poznaniu
Copyright by Katarzyna Sobek 2007-2012

Tegoroczny spektakl teatralny to dobra okazja, by opowiedzieć trochę o idei naszych przedstawień, bo Zaduszki Literackie obchodzone są już w XV Liceum Ogólnokształcącym po raz piąty i na trwałe wpisały się w tradycję szkoły.
Magia tego niezwykłego wieczoru polega nie tylko na nostalgicznej nucie, nie tylko na refleksji nad sensem życia, która budzi się w nas pod wpływem pięknych literackich tekstów, czy może tęsknocie za całą sferą duchowych przeżyć, ale przede wszystkim na wykonawcach i publiczności.
Młodzi artyści, którzy choć raz wezmą udział w tym spektaklu chcą już grać co roku, przychodzą absolwenci, nauczyciele, rodzice.
W tym roku słowo Zaduszki potraktowaliśmy nie jako spektakl o śmierci i przemijaniu, ale jako pretekst do przypomnienia czyjejś twórczości, świata, który już odszedł.
Zabieramy naszych widzów w piękne, nostalgiczne lata 20 i 30, do czasów Polski dopiero co narodzonej, wolnej, niepodległej, pełnej nadziei.
Zapraszamy do słynnej otwartej w 1918 roku kawiarni Mała Ziemiańska, w której przesiadywali najznamienitsi poeci epoki: Julian Tuwim, Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński, Antoni Słonimski, Konstanty Ildefons Gałczyński, a do tzw. stolika na górce często dosiadywały się siostry Kossakówny: Maria Pawlikowska - Jasnorzewska i Magdalena Samozwaniec.
W tej kawiarni piło się, bawiło i pisało najpiękniejsze polskie wiersze.
Myli się jednak ten, kto sądzi, że zaprezentowane dziś utwory będą tylko optymistyczne i radosne. Czasem pod maską komizmu, groteski, absurdu pojawi się zaduma, refleksja nad ciałem, kruchość istnienia. Wybrzmi katastroficzny ton zaczynającego nasz spektakl "Balu w operze", będzie lirycznie i melancholijnie.
Chcieliśmy jak pisał mistrz Ildefons ocalić ten kawałek świata od zapomnienia, świata pięknych utworów polskiego dwudziestolecia międzywojennego.

Anna Kryńska

13 grudnia 2011 roku w naszej szkole odbyły się po raz piaty Zaduszki Literackie. W tym roku miały one miejsce po raz pierwszy w nowej auli. Sala była pełna uczniów, nauczycieli, rodziców oraz absolwentów, którzy nie mogli doczekać się przedstawienia.

Zachwyciła nas zarówno wspaniała gra aktorska naszych koleżanek i kolegów, dobór tekstów, jak i doskonale przygotowana scenografia. Wprowadzono nas w prawdziwy nastrój kawiarni z dwudziestolecia międzywojennego. Nadal jesteśmy pod wielkim wrażeniem zaangażowania, które było widać u wszystkich przygotowujących tn wieczór, a w szczególności u p. prof. Anny Kryńskiej. O niesamowitym skupieniu i oczarowaniu widzów świadczyła cisza, która panowała w czasie występów. Nie obyło się też bez chwil wzruszeń. Na zakończenie spotkania absolwentka naszego liceum Nicol Kulesza zaśpiewała znana nam wszystkim "Kolędę dla nieobecnych".

Nikt z nas nie żałuje, że poświęcił czas na wzięcie udziału w tym wydarzeniu. Nawet osoby, które początkowo były sceptycznie nastawione do tego przedstawienia, zgodnie stwierdziły, że nie mogą opuścić przyszłorocznych Zaduszek Literackich. Wielu z nas chciałoby również przyłączyć się w następnym roku do ich organizacji. Po powrocie do domów nie opuszczały nas refleksje wywołane prezentowanymi utworami.

"Zaduszki Literackie dały mi wiele do myślenia. Przez długi czas zastanawiałam się nad sensem ludzkiej egzystencji. Nad tym, że życie jest bardzo krótkie i niezwykle kruche, więc nie można marnować przeznaczonego nam czasu na kłótnie, zemsty czy złości"

Anna Śniegowska, klasa II d
galeria zdjęć