Co rządzi życiem człowieka?

Jak myślicie czy człowiek jest kowalem własnego losu, czy też może steruje nami jakaś wyższa siła w postaci fatum, a może Boga
Historia Edypa pokazuje, że każdy człowiek ma pewne przeznaczenie i wszystko, co robi w życiu, każda jego decyzja, każdy czyn zbliża go do tego, co mu pisane. Ale czy taka jest prawda? Czy rzeczywiście jesteśmy tylko marionetkami? Sądzę, że nie.
Rozmyślając na ten temat należy przytoczyć przykład Biblii i nie mam tu na myśli tekstu literackiego, ale raczej Biblię w rozumieniu świętej księgi. Mówi ona, że Bóg dał nam wolną wolę i należy zauważyć, że dał nam ją do tego stopnia, iż możemy wątpić w jego istnienie. Ten tok myślenia pozwala dojść do wniosku, że słuszność mają przedstawiciele deizmu – nurtu głoszącego, że Bóg istnieje, ale się nim nie interesuje, a co się z tym wiąże – nie ingeruje w niczyje życie.
Podsumowując rozważania, uważam, że każdy z nas jest kowalem własnego losu i wszystko, co w życiu osiągnęliśmy i osiągniemy, zależy tylko od nas, a nie od tego, co da nam los.

Kacper  Osses kl. 1B LO

 

Co rządzi życiem człowieka? Ludzie często zadają sobie to pytanie, a temat ten poruszany jest już od starożytności.  Jednym z pierwszych pisarzy, którzy go podjęli, był Sofokles, autor „Króla Edypa”.  Ukazuje on konflikt tragiczny będący istotą całego utworu. Polega on na konieczności wyboru pomiędzy dwoma równorzędnymi wartościami. Wybór Kończy się porażką, a człowiek skazany na klęskę musi walczyć z losem.
Edyp udał się do wyroczni, która wyjawiła mu, że przyszły władca Teb zabije ojca i ożeni się z własną matką. Postanowił zatem opuścić dom rodzinny, żeby zapobiec konsekwencjom przepowiedni. Po drodze wdał się w bójkę ze starym człowiekiem i w obronie własnej go zabił. Okazało się, że to Lajos – jego prawdziwy ojciec. Pojechał dalej i napotkał Sfinksa, którego zagadkę rozwiązał, otrzymując w nagrodę rękę swojej matki. Nieświadomy niczego Edyp nieumyślnie zgotował sobie taki los, ulegając emocjom.
Dużo zależy od tego, co czujemy w danej chwili. Impulsy nie zawsze prowadzą nas w dobrą stronę, choć życiem rządzi pewna zabawna zasada – jeśli godzisz się tylko na najlepsze, bardzo często to dostajesz. Wiąże się z tym stwierdzenie, że życie jest tylko w dziesięciu procentach tym, co nas spotyka, a w pozostałych dziewięćdziesięciu o jego jakości decyduje  to, jak zareagujemy na koleje losu.
Duży wpływ na nasz los mają inni ludzie. Milton Friedman powiedział kiedyś: „Jeżeli płacisz ludziom za to, że nie pracują, nie dziwię się, że macie bezrobocie.” Według tej maksymy  na pierwszy plan w życiu wysuwa się nasza wiedza. Możemy zdecydować o tym, co zrobimy z naszym życiem tylko na podstawie tego, co wiemy. Żyć za pieniądze podatników, czy być tymi którzy na nich zarabiają?
Ktoś inny powiedział, że nasz los kształtuje się w momencie podejmowania decyzji. Gdy podejmiemy jedną, każda kolejna będzie następstwem tej pierwszej. Jeśli na nasz los wpływa tak wiele czynników to skąd mamy wiedzieć, co tak naprawdę kierowało tą „pierwszą decyzją”? Doświadczenie? Emocje? Inni ludzie? Nasza wiedza? Emocje niby można kontrolować, wiedza bywa złudna, a inni ludzie nie są nieomylni, więc co tak naprawdę rządzi życiem człowieka?
Regina Brett, kobieta, którą los bardzo często zaskakiwał, napisała kiedyś: „Nieważne, co ci się przytrafia, ważne, jak to wykorzystasz. Życie przypomina grę w pokera. Nie masz wpływu na to, jakie dostaniesz karty, ale tylko od ciebie zależy, jak rozegrasz partię.”

Natalia Świętek kl. 1B LO

 

Co rządzi ludzkim życiem? Czy rządzi nim przypadek?  Czy mamy wpływ na koleje naszego życia? Cytując fragment mitu o królu Edypie, mogę zapytać: „Czego ma się bać człowiek, kiedy jego życiem rządzi przypadek i niczego nie można przewidzieć?” I mogę od razu odpowiedzieć – za życie ludzkie odpowiada los.
Lajosowi i Jokaście wydawało się, że są w stanie uciec przed nieuchronnym fatum, jednakże finał historii Edypa wskazuje, że jest to niemożliwe. Już w Starym Testamencie, a dokładniej w Księdze Koheleta, jest mowa o tym, iż wszystkie nasze sprawy zostały wcześniej zaplanowane przez Boga. Wynika z tego, że nie jesteśmy reżyserami naszego życia, lecz jego widzami.
Jak często spotykamy się z sytuacją, kiedy to mówimy o naszym życiu jako o czymś niesprawiedliwym? Nie możemy bezczynnie czekać na dary od losu, ale powinniśmy brać sprawy w swoje ręce, ponieważ ciężka praca i determinacja prowadzą do sukcesu. Odnosząc się do współczesności, można zauważyć, że dziś niewiele się zmieniło. Bo jaki wpływ na swoje życie miały ofiary katastrofy smoleńskiej? W jaki sposób swoim losem kierują ofiary zamachów terrorystycznych?
W życiu dokonujemy różnych wyborów, ważnych lub mniej ważnych i w pewnym sensie decydujemy o naszym losie, jednak na wiele rzeczy nie mamy wpływu. Nie od nas zależy finał i myślę, że wielu z was zgodzi się z moją opinią.

                                                                                              Mateusz Przybyłek kl. 1B LO