Wycieczka klas pierwszych na Mazury

W dniach 6-8.06.2019r. klasy pierwsze miały okazję wyjechać na Mazury.
W środę wcześnie rano wyruszyliśmy autokarem spod szkoły, w którym spędziliśmy 7 godzin, jednak mimo długiej podróży, czas mijał nam naprawdę szybko. Kiedy wreszcie dotarliśmy do ośrodka, czekało nas miłe zaskoczenie, ponieważ było to bardzo przyjemne miejsce, w którym mieliśmy mieszkać przez następne dwie doby.
Po smacznym obiedzie mieliśmy czas wolny, który spędziliśmy na integracji międzyklasowej i klasowej – jedni zajęli się aktywnościami sportowymi (grali w koszykówkę, piłkę nożną czy siatkówkę), inni w mafię, w karty, a  byli i tacy, którzy po prostu ze sobą rozmawiali.
Wieczorem, zamiast zwykłej kolacji, czekało na nas ognisko, na którym piekliśmy kiełbaski i zajadaliśmy pyszne sałatki. Po posiłku postanowiliśmy pośpiewać przy akompaniamencie gitary.
Następnego dnia po śniadaniu wyruszyliśmy autokarem w podróż na Wilczy Szaniec, który był dawną siedzibą Adolfa Hitlera. Dzięki przewodnikowi mogliśmy dowiedzieć się wiele ciekawostek o tym miejscu (np. o nieudanym zamachu na Hitlera) oraz zobaczyć pozostałości po niemieckich bunkrach.
Później pojechaliśmy do Muzeum II wojny światowej, w którym mogliśmy zobaczyć bursztynową komnatę, pozostałości podziemnych bunkrów, makiety ważnych bitew, a nawet replikę wnętrza U-boota. To nie były jedyne atrakcje, których mogliśmy doświadczyć w tym miejscu, ponieważ mieliśmy też okazję wejść na wieżę widokową, by podziwiać stamtąd piękny mazurski krajobraz.
Po zwiedzaniu pojechaliśmy na obiad, a później czekał nas (dla wielu najciekawszy) punkt wycieczki… park linowy. „Liczni śmiałkowie” odważyli się przejść najwyższą trasę czerwoną, inni woleli spróbować swoich sił na trochę łatwiejszych trasach: zielonej lub żółtej. Natomiast garstka tych, którzy woleli pozostać na ziemi, mimo tnących komarów, dzielnie kibicowała kolegom na wysokości.
Tak minęły nam dwa pierwsze dni wycieczki. Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy, więc przyszedł dzień na spakowanie i wyjazd z ośrodka wypoczynkowego o wdzięcznej nazwie „Bęsia”. Jednak nie był to koniec zwiedzania, ponieważ w drodze do Torunia zatrzymaliśmy się w Obserwatorium Astronomicznym w Piwnicach, w którym zobaczyliśmy 90-centymetrowy zwierciadlany teleskop Schmidta-Cassegraina, astrograf Drapera oraz największy w Polsce i naszej części Europy radioteleskop. Podczas tego zwiedzania dowiedzieliśmy się dużo o: radioastronomii, układzie słonecznym, a także o ważnych dla Obserwatorium astronomach, m.in prof. Wilhelminie Iwanowskiej i Władysławie Dziewulskim.
Na samym końcu wyjazdu mieliśmy okazję zwiedzić Toruń oraz zjeść tam obiad. Zobaczyliśmy piękny stary rynek, ratusz, pomnik Mikołaja Kopernika, pomnik flisaka o imieniu Iwo, jak również polską krzywą wieżę, o którą każdy z nas próbował się oprzeć. Dzięki przewodnikom dowiedzieliśmy się wiele o życiu Kopernika, o legendach związanych z Toruniem, oraz o tym, kim byli flisacy. Po pobycie w Toruniu została nam tylko bezpieczna podróż autokarem tuż pod szkołę. 
Tak przeżyliśmy naszą przygodę z Mazurami. Wszyscy świetnie się bawiliśmy, nie mogąc już teraz się doczekać kolejnych szkolnych wycieczek.