Zaduszki

Zbliża się listopad, czas zadumy i smutku… czas, w którym częściej niż zwykle myślimy o tych, którzy odeszli. I czas, w którym powinniśmy intensywniej pomyśleć o polszczyźnie.

Miesiąc temu, z okazji rozpoczęcia działalności naszego blogu, pisałem o tym, czy wyraz „odkrywacz” mieści się w normie współczesnej polszczyzny i czy użycie przez młodych ludzi tego wyrazu jako synonimu „odkrywcy”, jest „gwałtem” na polszczyźnie. Jeśli jeszcze nie czytaliście tego wpisu, to serdecznie zapraszam do lektury.

Dzisiaj tematem moich językowych rozważań uczynię jeden z najczęstszych błędów ortograficznych. Mianowicie mylenie nazw świąt z nazwami zabaw, obrzędów i zwyczajów.

Zabawy, obrzędy i zwyczaje zapisujemy małą literą, np.
andrzejki
dziady
zabawa halloweenowa
wypominki  (zwyczaj modlenia się za dusze wymienianych z imienia i nazwiska zmarłych osób)
mikołajki
dożynki
walentynki

Natomiast nazwy świąt zapisujemy wielką literą (czy jak kto woli – dużą), np.
Halloween
Uroczystość Wszystkich Świętych (z łac. Festum Omnium Sanctorum)
Zaduszki (Dzień Zaduszny)
Narodowe Święto Niepodległości
Międzynarodowy Dzień Tolerancji
Noc Walpurgi itd.

Zastanawia Was pewnie, dlaczego nazwy jednych świąt pisze się dużą literą, a innych – małą?

Otóż istnieje bowiem nieduża różnica między świętem – w znaczeniu dnia, w którym obchodzi się uroczystości państwowe lub religijne, celebrowanego zgodnie z utrwalonym w kulturze obrzędem – a samym obrzędem, zwyczajem. Nie ukrywam, że i mnie czasem trudno uchwycić tę różnicę. Błąd czai się najczęściej w nazwach opisowych świąt. Przykładem może być dzień Wszystkich Świętych (nie: Dzień Wszystkich Świętych!). Właściwą nazwą święta jest Uroczystość Wszystkich Świętych, więc jeżeli skrócimy ją i poprzedzimy wyrazem pospolitym, wymagać będzie zapisu  małą literą. Tak samo należałoby postąpić, gdy mówimy o wigilii jakiegoś wydarzenia czy dnia (zwłaszcza świątecznego). Jednakże i tutaj nie obędzie się bez wyjątku, bowiem, jeżeli mamy na myśli dzień przed Bożym Narodzeniem, zapiszemy go dużą literą.

Przy okazji warto również wspomnieć, że skrót wyrażenia świętej pamięci w zapisie wygląda o tak: śp, a nie, jak często można zobaczyć w nekrologach, oddzielony kropką – ś.p. Jeżeli stoi na początku nadruku (w nekrologu czy na płycie nagrobnej), należy go – jak każde zdanie czy równoważnik zdania – zapisać wielką literą, np. Śp. Jan Nowak.

Zdaję sobie sprawę, że polska ortografia nie należy do najprostszych zagadnień. Nawet prof. Andrzej Markowski podkreśla to, że nigdy nie unikniemy wszystkich błędów językowych, ba! nawet językoznawcom zdarza się je popełniać! Najważniejsze jest jednak świadomie ich unikać, bo przecież język jest naszą wizytówką.

Mario Kiliński –  uczeń klasy humanistyczno-prawniczej